Ford Mustang Mach1 1969 Gulfstream Aqua

SPECIAL ORDER

Pan Paweł przyjechał do naszego garażu w drugiej połowie lipca, żeby obejrzeć Corvette ’68 i zobaczyć inne nasze auta. Po chwili rozmowy zobaczył, że w rogu stoi świetny Mustang Mach1 z 1969 roku, którego sprowadziliśmy na zamówienie innego naszego klienta i aktualnie byliśmy w trakcie załatwiania wszystkich formalności potrzebnych do zarejestrowania auta. Nie zastanawiał się długo – Mach1 ’69 to jest to czego chce.

Szybko ustaliliśmy, że:

  • ma być w tak samo dobrym stanie
  • ma być dobrze wyposażony
  • ma być zgodny z Marti Report.

Minęły dwa-trzy tygodnie. Wysłaliśmy kilka propozycji. Pan Paweł też mocno zaangażował się w poszukiwania, ale żaden z Mustangów nie miał tego czegoś. Aż w końcu pojawił się ten niebieski (Gulfstream Blue) Mach1 z bardzo ładnym jasnym wnętrzem na wszystkich opcjach – wspomaganie kierownicy, wspomaganie tarczowych hamulców i klimatyzacja. Z silnikiem 351ci (H-code) i automatyczną trzybiegową skrzynią FMX. Wszystko zgodne z fabryczną specyfikacją!

Trzy dni pozniej byłem już w samolocie do Chicago gdzie miałem wypożyczyć samochód i ruszyć na inspekcję do Louisville w Kentucky. Wiedziałem po co jadę, ponieważ właściciel szczerze opisał auto. Powiedział, że ma małą kolekcję i w wolnych chwilach prowadzi renowacje projektów, które ciągle znajduje gdzieś w okolicy.

Auto czekało na mnie na podnośniku, żebym mógł komfortowo obejrzeć podwozie. Specjalnie nie odpalał go od dwóch dni, żebym zobaczył jak dobrze zaczyna pracować „na zimnym”. Tracy nie chciał absolutnie niczego zataić. Widać było, że jest dumny z tego jak przeprowadził renowację. Sam wszystko rozłożył i złożył, ale rzeczy wymagające rąk specjalisty oddał profesjonalistom – blacharka, lakier, silnik, skrzynia.  Od remontu przejechał trochę ponad 600 mil a to jest wystarczający dystans, żeby dopracować auto. Podczas test drive’u widać było jak bardzo lubi to auto i jak pewnie czuje się za jego kierownicą. Nawet przez chwilę nie myślał o tym, że coś może się rozsypać.

Uwielbiamy kupować auta od takich osób!

Gdy dopięliśmy deal zapytał się czy chcę obejrzeć jego inne specjalne auta i zabrał mnie do drugiego garażu. Tam czekało na mnie nigdy nie remontowane Camaro SS z silnikiem 396ci w idealnym stanie. Mało tego – był to prawdziwy Pace Car z 1969 roku, których wyprodukowano zaledwie 300 sztuk. To jego pierwszy klasyk. To on wciągnął go jak narkotyk w świat największych motoryzacyjnych ikon lat ’60.  Obok niego stała piękna ciemnozielona Corvette drugiej generacji z 1967 roku. Z kolei ten Chevy był jego pierwszym projektem – renowację przeprowadził 15-20 lat temu.

Możecie je zobaczyć na dłuższy filmie z całego wyjazdu:

Później wróciliśmy do pierwszego garażu, w którym remontuje auta. Pokazał mi projekty, które chce w najbliższej przyszłości skończyć:

  • Mustang Mach1 z silnikiem 351ci (M-code), który dostał stroker kit więc będzie trochę mocniejszy,
  • Mustang Mach1 z silnikiem 428ci Cobra Jet (Q-code), którego pewnie nie będzie chciał sprzedać,
  • Mustang Fastback ’67 z silnikiem 390ci (S-code), który zgodnie z fabryką będzie polakierowany w świetnym kolorze Nightmist Blue.

W sumie ma ok. 50 aut – sam nie mógł się ich wszystkich doliczyć. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś ubijemy targu!

Dzień się jednak dla mnie nie skończył. Godzinę drogi od Tracy’ego pojawiło się ładne Camaro RS ’67, o którym poinformujemy was wkrótce.

DOŁĄCZ DO NASZEGO NEWSLETTERA
I agree to have my personal information transfered to MailChimp ( more information )
Chcesz kupić amerykańskiego klasyka? Zostaw adres e-mail a nie ominie Cię żadna okazja!
Każdego tygodnia w Stanach pojawia się kilka wyjątkowych okazji klasyków. Wiele z nich znika z lokalnego portalu ogłoszeniowego tego samego dnia. Sztuka polega na tym, żeby być pierwszym który kontaktuje się właścicielem.

Back to top
Newsletter
close slider

Zostaw adres e-mail a nie ominie Cię żadna okazja!

Każdego tygodnia w Stanach pojawia się kilka wyjątkowych okazji klasyków. Wiele z nich znika z lokalnego portalu ogłoszeniowego tego samego dnia. Sztuka polega na tym, żeby być pierwszym który kontaktuje się właścicielem.